Technologia, która do niedawna była zarezerwowana wyłącznie dla posiadaczy najlepszych modeli kart graficznych, staje się coraz bardziej popularna. Mogą się o tym przekonać m.in. właściciele najnowszej generacji konsol do gier. 

Już od ponad dwóch lat właściciele kart graficznych Nvidii GeForce, które posiadają rozszerzenie RTX, mogą cieszyć się niespotykaną dotychczas jakością obrazu w najnowszych produkcjach gier wideo.

Sam Ray Tracing to, w największym skrócie, technologia, która pozwala na śledzenie promieni światła w czasie rzeczywistym. Daje to możliwość idealnego oświetlenia naszej postaci oraz tworzenia realistycznych cieni, co daje nam zupełnie nowe wrażenia z rozgrywki.

Mimo że technologia opiera się wyłącznie na analizie promieni światła, które są zauważalne przez użytkowników, to nasz sprzęt musi posiadać sporą moc obliczeniową. Jak się okazuje, całkiem nieźle w tej kwestii wypadają najnowsze konsole od Sony i Microsoftu, których cena waha się obecnie w granicach 2-2,5 tys. zł. Nie musimy więc stawiać na znacznie droższe laptopy czy komputery gamingowe, których ceny niejednokrotnie przekraczają nawet kilkanaście tysięcy.

Ray Tracing w next-genach

Od premiery nowych generacji konsol minęło już sporo czasu, a problem ich dostępności nadal spędza sen z powiek przyszłym właścicielom. Dotyczy on przede wszystkim konsol Playstation 5, których na próżno szukać wśród sklepowych półek. Trochę lepiej prezentuje się tu sprzęt Microsoftu, który praktycznie od dnia premiery był dostępny dla swoich miłośników.

Problemy w dostawach sprzętu elektronicznego spowodowane są przede wszystkim trudnościami z dostępnością podzespołów, do których doprowadziła trwająca już ponad rok pandemia COVID-19. 

Szczęśliwcy, którym udało się kupić swój wymarzony egzemplarz, mogą cieszyć się z nowych możliwości, jakie prezentują im next-geny. Jedną z gier obsługująca ray tracing jest Call of Duty: Black Ops Cold War. W przypadku konsoli Sony, tryb Ray Tracingu jest ustawiony automatycznie i niestety blokuje on jednoczesne odświeżanie obrazu w 120hz. Gracz staje więc niestety przed wyborem pomiędzy jakością a wydajnością obrazu. Warto jednak zaznaczyć, że wsparcie dla nowej technologii oferują też starsze gry, takie jak: Metro Exodus, Battlefield V, Shadow of the Tomb Raider, Control, MechWarrior 5: Mercenaries, Stay in the Light, a nawet ogromnie popularny Minecraft.

Oczywiście wszystko zależy również od posiadanego przez nas telewizora czy monitora,  który musi zapewniać odświeżanie obrazu na wysokim poziomie. W tym przypadku bardzo dobrze sprawdzają się telewizory OLED, które obecnie zapewniają jedne z najlepszych warunków dla nowych konsol.

W przypadku konsoli PS5, Ray Tracing robi ogromne wrażenie. Umieszczona w niej karta graficzna AMD RDNA 2 – 2,23 GHz sprawnie radzi sobie z nowym renderowaniem światła, a same cienie zachowują się niesamowicie realistycznie.

Czy nowa technologia się przyjmie?

Obecnie technologia ta tak naprawdę zaczyna dopiero raczkować, a możliwości nowych konsol i komputerów PC nie są jeszcze do końca wykorzystywane przez producentów gier. Możemy więc spodziewać się, że w przyszłości Ray Tracing będzie wykorzystywany znacznie szerzej. Szczególnie dotyczy to nowych generacji konsol, które coraz częściej oferują nam fotorealistyczne gry. Miejmy nadzieje, że Ray Tracing nie podzieli losu technologii 3D, która, mimo dobrego startu, bardzo szybko przeszła do historii.

Poniżej porównanie działania Ray Tracingu na PC/XBOX X/PS5: