Strony internetowe nie przestają działać bez powodu. Zawsze musi być tego jakaś przyczyna. Jak jednak ją znaleźć? W tym artykule przedstawiamy najczęstsze powody niedziałających stron internetowych.

Aktualizacja strony

Awarie po aktualizacji strony pojawiają się w sytuacji, kiedy na przykład wprowadzamy jakieś zmiany na witrynie czy aktualizujemy skrypty strony czy też bloga albo sklepu. Takie błędy czasem pojawiają się dopiero po pewnym czasie, a czasem od razu. W zależności od tego, co doprowadziło do błędu, można naprawić go na różne sposoby. Można przykładowo ręcznie albo ponownie wgrać zmodyfikowane pliki czy nowe skrypty. Można również przywrócić poprzednią wersję witryny, jeżeli posiadamy kopię bezpieczeństwa.

Wygaśnięcie domeny

To kolejny częsty powód tego, że strona przestaje działać. To najczęściej wynik tego, że zwyczajnie domena nie została opłacona. W przypadku wygaśnięcia po wejściu na daną stronę może się pojawić napis „Nie udało się znaleźć serwera” albo „Ta witryna jest nieosiągalna”. Co ważne, wygaśnięcie domeny nie powoduje usunięcia plików z serwera.

Żeby strona zaczęła działać, a nie minął jeszcze okres ochrony domeny, można ją opłacić i do 48 godzin powinna znów zacząć działać. Jeśli ten czas już minął, musimy ponownie wykupić domenę.

Odpowiedni hosting

Większość stron internetowych wymaga optymalizacji pod kątem tego, jak serwują dynamiczną treść. To z kolei jest zależne od ilości zapytań kierowanych do serwera oraz od bazy danych. Jeżeli kod strony nie jest wystarczająco zoptymalizowany i przetestowany pod względem dużego obciążenia, to może się zdarzyć tak, że baza danych przestanie odpowiadać. Warto więc korzystać z odpowiedniego hostingu, aby unikać takich problemów. Przykładem są serwery vps od Rapid DC.

Awaria serwera

Jeżeli mamy do czynienia z awarią serwera, to przestają działać wszystkie strony internetowe, które się na nim znajdują. Bywa również tak, że przestaje działać serwer FTP. Jeśli awaria dotyczy serwera, to strona w ogóle nie będzie się ładowała albo będzie robiła to bardzo długo. W takim przypadku nie mamy jednak wpływu na to, kiedy zacznie ona ponownie działać. Można jedynie zgłosić zaistniałą sytuację do hostingodawcy. Naprawa serwera może trwać różnie – od kilku minut do nawet kilku dni. Wszystko zależne jest od przyczyny awarii.

Haker albo wirus

W większości przypadków nie wiemy, że strona została zhakowana aż do momentu, kiedy ktoś nas o tym nie poinformuje. Może to być program antywirusowy, klienci czy firma hostingowa.

Możemy mieć także do czynienia z wirusem. Jest kilka rodzajów, które atakują strony internetowe. Najczęściej są to takie, które dodają do strony dodatkowe pliki albo modyfikują kod obrazów. Warto zadbać o odpowiednie zabezpieczenia, żeby zarówno nasza strona, jak i dane klientów były bezpieczne. Wirusy czy hakerzy mogą uzyskać w ten sposób prywatne informacje o osobach korzystających z witryny.

W przypadku ataku hakera należy przywrócić kopię zapasową strony. Jeśli jednak nie posiadamy jej, warto skonsultować się z firmą hostingową. Zdarza się tak, że przechowuje ona kopie stron.

Jeżeli jednak nie mamy takiej możliwości, pracy jest nieco więcej. Na początek warto sprawdzić, czy na serwerze nie ma żadnych podejrzanych plików. Wszelkie nieznane pliki należy usunąć. Warto również sprawdzić, czy ktoś nie edytował innych plików witryny.

Jak widać, możliwych powodów awarii jest wiele. Często zdarza się tak, że niektóre te problemy łączą się ze sobą.

Zdj. główne: Erik Mclean/unsplash.com