We współczesnym świecie łączność gra kluczową rolę. Nie ma mowy o kompromisach – musimy mieć dostęp do danych w każdym miejscu i o każdej porze. Dobrym sposobem może być przechowywanie danych w chmurze, które nie jest jednak pozbawione wad.

Zalety przechowywania danych w chmurze

Dane w chmurze to przede wszystkim wygoda użytkowania. Możemy z nich korzystać na każdym urządzeniu, niezależnie od tego, czy są to zdjęcia, pliki filmowe, czy pliki tekstowe. Nie ma też znaczenia, czy będziemy z nich korzystać na firmowym laptopie, telefonie, czy na komputerze stacjonarnym.

Przechowywanie danych w chmurze może także przynieść korzyści finansowe. Nie musimy inwestować w fizyczne nośniki. Zamiast tego należy wykupić subskrypcję – to kolejny koszt stały, jednak taki wybór może okazać się bardziej opłacalny. Znacząco ogranicza to progi wejścia na rynek. Serwer naszego przedsiębiorstwa na starcie nie musi wynosić 50 TB – wystarczy odpowiednia usługa.

Cloud computing jest podstawą funkcjonowania zespołów rozproszonych. To klucz do skutecznego zarządzania firmą w dobie koronawirusa. Są jednak przeciwnicy takich technologii, którzy zwracają uwagę głównie na problemy z prywatnością. Pomimo tego nie ma na razie innych tak wygodnych i prostych w adaptacji rozwiązań.

Przechowywanie danych w chmurze – wady

Ryzyko wycieku danych spędza sen z powiek tysiącom ludzi – w tym przedsiębiorców, użytkowników prywatnych, pracowników czy też celebrytów. Prywatność jest obecnie bardzo ważna. Musimy dopilnować, by nie sprzedać jej całkowicie. Handlujemy nią jednak nieustannie, na przykład korzystając z usług Androida i uzyskując dzięki temu lepszy standard życia.

W przypadku pewnych plików szczególnie zależy nam na zachowaniu ich dla siebie. Nie chodzi tu tylko o specyficzne zdjęcia czy twórczość pisaną „do szuflady”, której największym atutem jest to, że nikt jej nigdy nie zobaczy. Wielu z nas zarządza na przykład danymi osobowymi objętymi RODO. Czasami współpracujemy z podmiotami, które stosują wobec nas klauzulę poufności. To my jesteśmy (przynajmniej częściowo) odpowiedzialni za te informacje – jako firmy, pracownicy, podmioty samorządowe.

Wyciek takich danych oznacza ogromne kłopoty dla nas. Ryzyko wykradzenia informacji w internecie jest duże – prawdopodobnie większe niż w przypadku przechowywania danych na dysku własnego komputera. Skoordynowany atak na chmurę może skończyć się tragicznie.

Co więcej, za taką usługę musimy płacić – i to często całkiem sporo. Z dostępu do chmury skorzystamy zresztą tylko wtedy, kiedy będziemy mieć dostęp do internetu. Zazwyczaj nie stanowi to większego problemu, ale w niektórych sytuacjach jest to argument przeważający na korzyść innych nośników danych.

Jest jeszcze jedna ciemna strona przechowywania danych w chmurze. Tak naprawdę nie zawsze wiemy, co zrobi z nimi administrator. Coraz częściej mówi się, że z tych danych korzystają rządy, wywiad i różne organizacje. Może się to wydawać teorią spiskową, pamiętajmy jednak o licznych wątpliwościach, które zdominowały ostatnio media. Z jednej strony mamy Indie, które zalecają usuwanie chińskich aplikacji, gdyż te pozyskują newralgiczne dane, z drugiej strony rząd USA systematycznie atakuje firmę Huawei. To element gry politycznej, lecz obawy mają pewne oparcie w rzeczywistości. Nigdy nie możemy być całkowicie pewni co do tego, gdzie nasze dane ostatecznie wylądują.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze przechowywania danych w chmurze?

Użytkownicy komercyjni powinni skupić się przede wszystkim na cyberbezpieczeństwie – to absolutna podstawa. W tym przypadku do wyboru są dwie strategie: wykupienie chmury u lokalnego dostawcy lub korzystanie z usług renomowanych dostawców rozwiązań cloud-computingu, którzy działają na rynku międzynarodowym.

Każda firma, która zajmuje się przechowywaniem danych w chmurze, powinna oferować pewne zabezpieczenia. W przypadku największych podmiotów zazwyczaj możemy liczyć na bardziej rzetelne rozwiązania w tym obszarze. Takie firmy są jednak także bardziej podatne na ataki. Niewielu hakerów będzie obierać na cel nierozpoznawalną bazę danych, która ma swoją własną specyfikę. W przypadku usług największych podmiotów niektórzy robią to nawet bez powodu. Warto więc przeczytać założenia systemów bezpieczeństwa w informacjach o usłudze oraz zapoznać się z opiniami o danym dostawcy. Należy zwrócić uwagę także na daty wystąpienia ewentualnych problemów z zabezpieczeniami – audyty bezpieczeństwa i poprawa szczelności systemu to ciągły proces.

Użytkownicy komercyjni będą skupiać się w dużej mierze na koszcie danej usługi. Na rynku obecnych jest ich wiele – oferują one różne ceny za 1 GB. Powinniśmy wystrzegać się przechowywania newralgicznych danych w chmurze, chyba że naprawdę ufamy danemu serwisowi. Lepszym wyborem do takich zastosowań będzie serwer NAS albo specjalny komputer bez dostępu do sieci, który będzie służył jako magazyn danych.

Warto także odpowiedzieć sobie na pytanie, czy faktycznie potrzebujemy chmury na dane. Wielu użytkowników może spokojnie ograniczyć się do na przykład konsumowania treści z serwisów streamingowych bez potrzeby zapisywania pełnych wersji filmów w formacie AVI na komputerze. To samo dotyczy muzyki i wielu innych aspektów życia. Nawet jeśli my nie przejdziemy na cloud computing, może zrobić to firma, z której usług korzystamy. Zyskamy na tym także my – i to w cenie abonamentu czy subskrypcji.